Prawdziwy Mac za ułamek ceny

W tajemnicy rozpocząłem projekt podmiany komputera żony na coś znośnego.

Historia

Wszystko zaczęło się od prostej potrzeby - komputer na którym można natywnie uruchomić Adobe Photoshop CC. Moja żona, Ania, wcześniej starała się używać maszyny z Windows 7 pomimo tego, że nie jest fanką tej rodziny systemów operacyjnych. Podczas wizyty w sklepie wybór padł na Mac Mini, nasze rozumowanie było następujące - nie wgryzajmy się w detale, sprzęt za ~2500zł musi być co najmniej OK.

Czekała nas niespodzianka.

Spodziewałem się co najmniej znośnych podzespołów - mój główny komputer w podobnej cenie ma dobry procesor, 16GB pamięci i dysk SSD. Jej Mini ma 4GB pamięci i bardzo wolny (5400rpm) HDD. Parametry tej maszyny szybko zaczęły wychodzić "na wierzch". Uruchomienie Adobe Photoshop powoduje zajęcie praktycznie całej wolnej pamięci, operacje na większych zdjęciach poważnie swapują (co na takim dysku jest mocno odczuwalne). System potrzebuje od nowości dobrych 2 minut na rozruch.

Jednym słowem - tragedia 😬

Plan

Poszperałem trochę w sieci, zapytałem paru znajomych i dowiedziałem się, że nowe Maki poniżej 7-8 tysięcy złotych są bardzo trudne w użyciu. Wydanie takiej ilości monet na komputer złamałoby mojej żonie serce. Potrzebowałem planu B.

Całe szczęście po szybkim googlaniu za specyfikacjami - okazuje się że w komputerach stacjonarnych Mac nie wiele się zmienia. Jeżeli patrzeć na wyniki testów wydajnościowych, maszyny Mac Pro z przed 4 - 6 lat wciąż "robią robotę".

Chwila szperania po youtube uświadomiła mi, że starsze Mac Pro mają jeszcze jeden poważny plus - można je rozbudowywać bez większego problemu. Pamięć RAM, procesory, karty grafiki - wszystko jest łatwo dostępne i "demontowalne".

Nie czekając długo zakupiłem model A1289 w dobrym stanie za ~3000zł.

Sprzęt

Mac Pro A1289 to model z początku 2009 roku (stąd cena) wyposażony w procesor Intel Xeon W3520 (4 rdzenie, 8 wątków dzięki HT @ 2,66GHz) zwrócił moją uwagę z dwóch powodów:

Wersja 4.1

Ten konkretny model należy do "serii" oznaczonej 4.1 co w praktyce oznacza, że będziemy mogli bez oporów zainstalować system w wersji El Capitan oraz za pomocą małego narzędzia zaktualizować firmware maszyny do tego oferowanego w wersji 5.1

Procesor

W3520 jest relatywnie nowym procesorem. Produkowany w 45 nanometrowej litografii, 64bitowy z technologią HT i wsparciem dla wirtualizacji - ma wszystko to, czego spodziewałbym się po CPU i5 albo i7 z tego roku. Brakuje Turbo Boost, ale nie jest to duży problem.

Rezultaty

Paczka z komputerem dotarła w ciągu paru dni, obudowa jest w dobrym stanie, od razu podłączyliśmy 120GB dysk SSD i na nim zainstalowaliśmy system operacyjny w wersji El Capitan.

Jestem naprawdę zadowolony z tego zakupu, sprzęt jest cichy, bardzo wydajny, działa stabilnie już od paru miesięcy. Starego Mini udało nam się sprzedać za równe 1500zł, więc wydaje mi się, że lepiej na tym już się wyjść nie dało.

Wszystkim, którzy mają ograniczony budżet a jednocześnie potrzebują mocnej maszyny z OS X mocno polecam poszukać sobie na allegro tego typu używek. Są tańsze (pod względem wydajności) nawet od Hackintoshy.